30 kwietnia 2013

Ulga, rozmowa i ... zakupy!

Zapalenie piersi minęło! O, jaka ulga!
Ten ból był nie do zniesienia. Cieszę się, że już przeszło i mam nadzieję, że nigdy nie wróci...

Tymczasem... dziś byłam na rozmowie o pracę.
Stresująca sytuacja dla każdej osoby, która stara się o wymarzone stanowisko.
Jak mi poszło? Może i dobrze, ale co z tego, skoro na to miejsce jest kilka lub kilkanaście kandydatek i to w dodatku ze sporym doświadczeniem.
Szerzej o mojej "wymarzonej" pracy w kolejnym poście.

Po rozmowie kwalifikacyjnej postanowiłam
poprawić sobie humor... zakupami! :)
Oczywiście prawie wszystko to rzeczy dla Kruszyny, ale ja po prostu uwielbiam kupować jej nowe ciuszki! Mogłabym wydać na nią wszystkie pieniądze świata i ani chwili nie byłoby mi żal, że nie kupiłam nic dla siebie :)

Też tak macie?

PS. Przy okazji życzę wszystkim udanego, dłuuuugiego weekendu majowego! :)

1 komentarz:

  1. ciesze się, że zapalenie minęło! i trzymam kciuki za pracę :)

    OdpowiedzUsuń