29 maja 2013

Postępy i... pilot.

Po ostatnich ugryzieniach jestem strasznie wyczulona na jakiekolwiek robactwo, zwłaszcza, że bąble bardzo wolno się goją :/ Najprawdopodobniej były to meszki. Małe, wstrętne muszki, które ponoć są gorsze niż komary. Ostatnio nawet w DDTVN o nich mówili:
 Kruszyna jednak nie zwraca na bąbelki większej uwagi i w sumie dobrze, bo gdyby chciała je drapać, byłoby znacznie gorzej.

Teraz w kręgu jej największych zainteresowań jest przede wszystkim pilot od telewizora. Szał! I doskonale wie, że kiedy wyciągnie się z niego baterie to wcale nie działa i nie jest już tak atrakcyjny :)
Ciekawi ją wszystko co się świeci, co ma przyciski, wydaje dźwięki i... nie jest jej zabawką :)
Jest taka bystra, lubi poznawać nowe rzeczy i strasznie szybko je przyswaja. 
Lubię patrzeć na jej postępy :)
Czekamy, aż zacznie samodzielnie stać i postawi pierwszy kroczek. Póki co, silnie trzyma się za ręce i chwiejnie stoi na nóżkach.

Lubi puzzle. Sprawiliśmy jej bajkową książkę z puzzlami. Z ciekawością patrzy jak dopasowuję je do siebie i chętnie zaczęłaby je układać samodzielnie.
Uwielbia słuchać muzyki i bujać się w jej rytm. Ma swoje ulubione piosenki i śmieje się przy nich od ucha do ucha :)

Co jakieś dwa-trzy dni staram się jej podawać pokarmy tak, by sama je jadła. 
To troszkę w myśl metody BLW - bobas lubi wybór.
W taki sposób dostaje chlebek, czasem owoce, gotowane warzywa, mięsko czy makaron. Podaję jej to na talerzyku lub tacce krzesełka do karmienia.
Mimo, że nie miałam problemów z karmieniem Małej - próbuje wszystkiego, co jej podaję i raczej nie grymasi - to samodzielne jedzenie sprawia jej ogromną frajdę.

Choć mam ją codziennie przy sobie, nie mogę się napatrzeć na nią i jej nowe umiejętności :)

2 komentarze:

  1. Ja nie mogę się doczekać aż Wojtek zacznie chodzić ;) za rączkę chodzi już od 1,5 miesiąca, ale dalej nie odważył się postawić samodzielnego kroczku.

    Zapraszam Cię do mojego nowego projektu fitmaminka

    Fitmaminka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci to wielka radość, codziennie! Ja ciągle nie mogę się napatrzeć na moich chłopaków, lubie na nich patrzeć jak spią, jak sie bawią... bywają gorsze dni, jakieś bunty ale na tym się nie skupiamy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń