06 maja 2013

Work of my dreams

W życiu chodzi o to, żeby robić to, co się lubi. Jeśli nie ma co się lubi, to się lubi co się ma... Niestety.
Większość z nas kształci się w kierunkach, w których chce się realizować i spełniać swoje ambicje zawodowe. Jednak rzeczywistość bardzo szybko weryfikuje nasze wybory. Mój też zweryfikowała.

Jestem pedagogiem. Wybrałam studia pedagogiczne, nie dlatego, że "są łatwe" - w gruncie rzeczy nie łatwo uczyć o życiu dzieci, ich rodzin, niepełnosprawności, zaburzeniach, itp. Póki się z czymś człowiek nie zmierzy w "realu", nie ma o tym zielonego pojęcia.
Uwielbiam dzieci i pracę z nimi. Nie ma dla mnie żadnej innej pracy, która daje tyle satysfakcji i radości. Odkąd urodziłam dziecko, utwierdziłam się tylko w moim zamiłowaniu.

Niestety rynek pracy jest bezlitosny. Etatów pedagoga jest bardzo mało, a nawet jeśli są jakiekolwiek to obstawia się je ludźmi, którzy już pracują w placówce, dodając im godzin. 
Poza tym nie mając doświadczenia, jest się na złej pozycji. Jednak skąd czerpać doświadczenie, skoro po studiach nie chcą przyjmować do pracy?

Kiedy zaczynałam swoje studia, wszyscy dookoła przekonywali mnie, żeby nie iść na studia zaoczne. "Studia dzienne" inaczej wyglądają w papierach, są bardziej "szanowane". Tymczasem nikogo nie obchodzi w jakim trybie kończyło się studia, ważne jest doświadczenie, które podczas dziennych studiów trudno zdobyć.
Gdybym miała cofnąć czas i znów iść na studia - zdecydowanie wybrałabym studia zaoczne. W międzyczasie szukałabym pracy. Nie zaczynałabym od zera, miałabym inny start. 

Jest mi źle z myślą, że być może będę zmuszona robić to, co będzie jedynie dawało mi materialne zabezpieczenie - bez przyjemności, bez satysfakcji, bez radości... Wiem, że większość z nas pracuje w miejscach, w których nie czuje się dobrze, ale inaczej się nie da. W dzisiejszych czasach pracę trzeba szanować, jakakolwiek ona jest.

A Wam praca daje satysfakcję?

3 komentarze:

  1. Kochana, jak mocno będziesz pragnąć i marzyć o pracy, która daje Ci satysfakcję - na pewno tak się stanie! Nie poddawaj się i dąż do spełnienia marzeń!
    u mnie było inaczej, nie wiedziałam co chcę robić w życiu i wybrałam studia tylko po to zeby coś skoczyć i mieć papierem; byłam młoda i głupia... teraz spełniam się jako mama i to jest dla mnie najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta prawda, sama mogąc cofnąć czas do czasu wyboru swojej drogi po liceum poszłabym na studia zaoczne i kto wie może już dawno miałabym stabilną sytuację finansową i wypracowaną jako tako pozycję zawodową, a tak poszłam na dzienne po lic. znalazłam pracę, której szczerze nie cierpiałam, zaszłam w ciąże a po macierzyńskim znowu będę musiała szukać innej pracy i pewnie nie będzie to moja wymarzona praca..;/ niestety takie mamy realia, że nie wystarczy tylko chcieć i do czegoś dążyć, bo teraz liczą się przede wszystkim znajomości;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety. Kiedyś wybierając ogólniak - potem studia dzienne byłam z siebie dumna. Rodzice także, jednak nie wiedzieliśmy co nas czeka. Ciężko z jakąkolwiek pracą. Mega ciężko. Znajomi, którzy wcale nie poszli na studia, lub do technikum mają się świetnie i otwierają coraz to nowszą firmę.

    Ludzie ambitni muszą starać się dwukrotnie - dlaczego?

    ehhh oby to się odmieniło !

    Jaka praca dawałaby mi satysfakcję? Jakaś związana z pisaniem, albo pomocą dla ludzi. Tak czy siak - dziwnie oczekiwać wynagrodzenia za pomoc??? Więc już sama nie wiem, co dałoby mi i satysfakcję i spełnienie i pieniądze...

    OdpowiedzUsuń