30 czerwca 2013

Comeback

Oj... tak. Dawno nic nie pisałam, ale to dlatego, że walczyliśmy z zapaleniem ucha Kruszyny... obustronnym, ostrym :/
Gorączka, która wydawała nam się objawem ząbkowania, nie chciała ustąpić, więc wybraliśmy się w końcu do lekarza. Okazało się, że Maleńka ma ostre zapalenie ucha środkowego. O matko! W życiu bym się nie spodziewała, nie było żadnych objawów!
Najpierw jeden antybiotyk, po którym na plecach wyszedł spory rumień, potem drugi przez 11 dni i gorączka, która utrzymywała się 4 dni... :/ Po pierwszej kontroli uszka wciąż zaróżowione. Teraz je jeszcze smarujemy i idziemy na kolejną kontrolę w przyszłym tygodniu upewnić się, czy wszystko na pewno się zagoiło. Nie chcę znów przeżywać tego samego!
Oj biedna była Kruszyna... a i ja też swoje odchorowałam. Razem leżałyśmy z gorączką i razem się leczyłyśmy.
Po tych wszystkich "turbulencjach" czas wrócić do blogowania.
Już niedługo post o bajkach i o tym, jak mogą pomóc naszym dzieciom pozbyć się negatywnych emocji :)

3 komentarze:

  1. Już się zastanawiałam gdzie się podziewacie;) Sporo nerwów pewnie przy takim zapaleniu. Biedna Kruszyna się namęczyła na pewno. Ważne, że już jest lepiej - życzymy pełnego powrotu do zdrowia i czekamy na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech teraz będzie już wszystko w porządku z Tobą i Kruszyną:)
    I czekamy na nowe posty.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że juz wszystko dobrze! trzymam kciuki zeby teraz wszystkie choroby Was omijały!

    OdpowiedzUsuń