13 czerwca 2013

Gorączka i pewne absurdy... wrrrr!

Nie tak dawno pisałam, że Kruszyna całkiem dobrze znosi ząbkowanie... Otóż, było tak, póki wychodziły jej dolne ząbki. Gdybym nie sprawdzała dziąsełek, to nie wiedziałabym, że wychodzą.
Tym razem chyba "idą" górne jedynki. Mała ostatnie dwie noce jest bardzo niespokojna i płaczliwa. Ma trudności z zasypianiem, intensywnie wkłada wszystko do buzi, a dziś w nocy dostała gorączki. 
Z gorączką, bólem i swędzeniem walczymy i mam nadzieję, że szybciutko wyjdą ząbki, żeby Mała nie musiała się tak męczyć. Szkoda mi jej strasznie :(

Kruszyna skończy za niedługo 10 miesięcy. Wciąż karmię ją piersią, co dla niektórych jest niezrozumiałe. Denerwują mnie uwagi ludzi o tym, jak długo karmię moją córkę. Staram się nie zwracać na to takiej uwagi, ale gdy powtarza się to dość często, to robi się to trochę nieznośne.
Przez to, że wciąż karmię, nie wykonałam ostatnio badania TK. Wcześniej dowiedziałam się, że mogę odmówić dożylnego podania kontrastu (kontrast wypłukuje się z organizmu w ciągu 24 godzin i w tym czasie nie należy karmić piersią) więc tak zrobiłam. Pani w okienku stwierdziła, że niepotrzebnie więc przyszłam na badanie, bo bez kontrastu w badaniu może nie być widać wszystkiego tak dokładnie. 
Jej mina mówiła do mnie "o matko, to można tak długo karmić piersią?".
Można!
Ludzie mają straszną tendencję do wtrącania się w nie swoje sprawy. Bardzo lubią zwracać innym uwagę, często w kwestiach, w których naprawdę mają niewiele do powiedzenia.
I te docinki typu: "no, ale chyba nie będziesz karmić do 2 roku życia?" Ehh...
Będę i nikomu nic do tego.
Karmię swoje dziecko piersią przede wszystkim dlatego, bo CHCĘ to robić. Zarówno mi, jak i mojemu dziecku sprawia to przyjemność i jest to dla nas cudowny czas. 
Matka natura wie co robi, a biorąc pod uwagę korzyści jakie niesie ze sobą karmienie piersią, dlaczego niby mam przestać karmić? Bo inni tak chcą?

Rzadko kiedy zdarza mi się karmić w miejscach publicznych, a jeśli już muszę to robić, to raczej wybieram ustronne miejsce, tak, by czasem nikogo "nie urazić". Choć wciąż nie mogę zrozumieć, jak ludziom może przeszkadzać widok karmiącej matki z dzieckiem? Tyle wokół nas nagości, czasem nawet bardzo wulgarnej - na sklepowych półkach z gazetami, w telewizji, Internecie, w książkach. Z taką nagością nie mamy problemu, a widzimy go, gdy na ławce w parku siedzi mama i karmi swoje własne dziecko? No coś tu chyba jest nie tak...
Ludzie bywają czasem naprawdę okrutni, a ich zachowanie krzywdzące...


7 komentarzy:

  1. Ja sama nie chcę swojego dziecka karmić piersią za długo, najchętniej wcale bym tego nie robiła, jednak jest kilka kwestii, które mnie przekonują. Sama jednak chcę zdecydować czy karmić, czy nie i jak długo to będzie trwało. Wkurza mnie, kiedy ludzie narzucają nam swoją wolę, moja mama próbuje przeforsować mi swoje zdanie na temat karmienia piersią, ale powtarzam jej, że sama zdecyduję co i jak w tym temacie i może sobie darować przekonywanie mnie.
    Broń boże jednak, nie mam nic przeciwko temu, jeśli któraś mama decyduje się na długie karmienie piersią, być może mnie to dziwi, ale nie zamierzam tego na głos komentować, każdy decyduje o sobie i swoim dziecku i wybiera to, co wg. niego jest dla nich najważniejsze. Nie daj się natrętnym, wścibskim babskom.

    P.S. ostatnio był program w tv na temat bardzo długiego karmienia tj. dzieci w wieku szkolnym czy 5 latków. Albo karmieniu piesią adoptowanego dziecka. To był hardcore dopiero.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja uważam, że każda mama ma prawo podjąć sama decyzję o tym, czy będzie karmić swoje dziecko naturalnie i jak długo. To indywidualna sprawa każdej z nas i inni powinni to zaakceptować.
      Ja zdecydowałam się karmić i będę to robić, czy to się komuś podoba, czy nie. Wiem, co jest najlepsze dla mnie i mojego dziecka.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. To Twoja i wyłącznie Twoja sprawa czy karmisz dziecko piersią czy nie.
    Jeżeli sprawia Ci to przyjemność oraz Twojej kruszynie - innym nic do tego.
    Tak trzymaj!:)
    Świetny blog, dodaję do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj:) Ja popieram karmienie piersią, zarówno w domowym zaciszu jak i w miejscach publicznych. To nie powinno być gorszące i frustrujące - to przecież natura. Wojtek urodził się w 2012 roku w maju - tym bardzo gorącym maju. Nie raz zdarzało mi się karmić go gdzieś na ławce na spacerze. Dlaczego niby miałabym się chować w domu? Sama już niestety nie karmię, choć bardzo płakałam jak odstawiałam Wojtka od cyca jak miał 3,5 m-ca. Dziś alergię na laktozę potwierdziliśmy w testach u alergologa. Tak więc to była dobra decyzja dla jego brzuszka.

    Karm ile możesz, jeśli nie masz problemów i chcesz - to dlaczego nie? :)

    Pozdrawiam!


    ps. u nas z ząbkami różnie bywało - raz mega marudzenie, a czasem po prostu wychodziły... czekamy właśnie na czwórki - jest hardcore marudzeniowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. dalej czekamy na te czwórki.... i doczekać się nie możemy

      Usuń
  4. Twoje dziecko! Twoja sprawa!
    moja kumpela karmiła córkę do 3 roku życia i szczyci się tym!
    ja z przyczyn zdrowotnych nie mogłam tak długo karmić ale 9 miesiecy mi się udało i uważam to za sukces;
    trzymam kciuki abyś jak najdłużej karmiła małą i nie przejmowała się głupimi uwagami!

    OdpowiedzUsuń