28 lipca 2013

Summer heat

Za tydzień o tej porze zapewne będziemy nad morzem :)
Mam wielką nadzieję, że pogoda nam dopisze, bo póki co - lato w pełni! :)

Upał potrafi być naprawdę nieznośny, zwłaszcza dla tych osób, które mieszkają na ostatnim piętrze bloku - czyli chociażby dla nas. Rano jest całkiem przyjemnie i można spokojnie otworzyć okna. Potem to rolety w dół, okna pozamykane, bo skwar wpada dosłownie przez każdą szczelinę.

Mała i tak dobrze to znosi. Po domu chodzi w samej pieluszce, chłodzi się w wannie, a jak najgorszy upał troszkę zelży, rozkładamy jej basenik na balkonie i ma szansę się trochę popluskać. Nad wodę też jeździmy późnym popołudniem.

Gdy gdzieś musimy się wybrać samochodem, M. schodzi najpierw, by go nieco wychłodzić, bo naprawdę można się ugotować.
Swoją drogą ostatnio sporo słychać w mediach o przypadkach rodziców, którzy zostawiają swoje pociechy w autach w taki upał. Dla mnie jest to totalna bezmyślność, brak jakiejkolwiek wyobraźni... Brak słów. 
Nie rozumiem, jak można własne dziecko w ogóle zostawić samo w aucie, bez względu na to czy jest gorąco czy nie.
Obok takich spraw po prostu nie potrafię przejść obojętnie. Ludzka znieczulica po prostu mnie załamuje. 
Link do kampanii, mającej na celu zwrócić uwagę rodziców, by nie zostawiali swoich dzieci w aucie, zwłaszcza w trakcie upałów. Po prostu łzy same napływają do oczu...


A Wy jak radzicie sobie z upałami? Jak Wasze pociechy czują się w tak upalne dni?


1 komentarz:

  1. My także walczymy z upałem.. choć mieszkamy w domu jednorodzinnym, to po kilku dniach wysokich temperatur, pokoje mocno się nagrzewają. Szukamy najbardziej chłodnych miejsc, również pluskamy się w wodzie i dużo pijemy.

    OdpowiedzUsuń